niedziela, 22 grudnia 2013

w chuście

Nosiłam Miłkę w chuście do niedawna, uwielbiałam to. Aktualnie jest już za ciężka i nadszedł koniec tego cudownego rodzaju bliskości 
(do którego zapewne wrócę przy drugim Smyku). 
Dzisiejszy poranek Miłka również podjęła decyzję, że lepiej mieć "dziecko" blisko siebie aniżeli w wózku;)




5 komentarzy:

Agusiek pisze...

Super pomysł z chustą dla lali! :))

Mamaronia pisze...

bliskość to piękna sprawa:D

Crate of Art pisze...

i takie proste do wykonania;)

Asia(myhomeandheart) pisze...

Super:-)) pomysł i ogólnie rozczulają te zdjęcia...cudne!

Anna Modzelewska pisze...

Przez jakiś czas stosowałam chustę aczkolwiek bardzo mój Maciuś był w ruchu i chyba mu to do dziś zostało, bo to taki huragan mały :))
Pozdrawiam i zapraszam do siebie :) www.aneczka84.blogspot.com

Prześlij komentarz